Patronaty

Himalaista po nieudanej próbie samotnego wejścia na szczyt K2 zdecydował się zakończyć dalsze działania w Karakorum i tym samym kończy swój udział w polskiej wyprawie.

W sobotę rano Denis Urubko, nie informując członków ekipy, opuścił bazę z zaskakującym zamiarem podjęcia samotnej próby ataku szczytowego. Aż do dziś nie było z nim kontaktu. Obecnie wiadomo, że jest w trakcie zejścia.

W Pakistanie już głęboka noc. Marek Chmielarski i Artur Małek śpią w Obozie 1, zaś Marcin Kaczkan i Maciek Bedrejczuk w Obozie 2. Jutro powinni osiągnąć wysokość 7200 m i wtedy zobaczymy, czy wiatr zatrzymał tam Denisa, czy jednak w tym silnym wietrze poszedł wyżej; jeżeli nawet poszedł, to wtedy oni będą mieli jakiś kontakt wzrokowy i będziemy mogli powiedzieć, co się z Denisem dzieje – mówił Janusz Majer w dla TVP Info.

Tematyka narodowej wyprawy zimowej na K2 w ostatnich dniach znów nabrała rumieńców. Media wszelkiej maści ponownie nabrzmiały od informacji płynących z Karakorum. Wodą na młyn bez cienia wątpliwości jest decyzja Denisa Urubki, który podjął się samotnej „ucieczki” w górę, celem zdobycia K2 przed końcem lutego. Wynika to z pewnej filozofii Denisa, z której istnienia nie każdy zdaje sobie sprawę. O wypowiedź na ten temat poprosiliśmy himalaistę Pawła Michalskiego, zdobywcę czterech ośmiotysięczników oraz uczestnika wypraw na najwyższą górę Karakorum.

Z porannych informacji przekazanych przez kierownika wyprawy wynika, że warunki atmosferyczne są dobre i zgodnie z planem w ścianie działają dwa zespoły. Denis Urubko kontynuuje samotną wspinaczkę i najprawdopodobniej dotrze dziś do Obozu 3.

Podkategorie