Patronaty

Dzisiejszy artykuł zaczynamy od polecenia Wam jedenastej części Dziennika Wyprawowego autorstwa Rafała Froni. Kronikarz wyprawy opisuje wydarzenia, w konsekwencji których został zmuszony do opuszczenia ekspedycji. Jest to smutny i wzruszający wpis.

W poprzednim artykule informowaliśmy o wypadku, któremu uległ Rafał Fronia. Spadający kamień złamał mu przedramię i konieczna była ewakuacja poszkodowanego helikopterem do szpitala w Skardu. Niestety, pojawiły się problemy ze zorganizowaniem transportu. Na przeszkodzie stanęła nie tylko pogoda, od której zależała możliwość wykonania lotu, ale także Pakistańczycy, którzy zażądali gotówki.

Niedobre wiadomości nadchodzą z Pakistanu. Dziś ok. godziny 14.00 czasu miejscowego, w trakcie podchodzenia do Obozu 1, samoistnie spadający kamień uderzył w przedramię Rafała Fronię. Po zejściu do bazy i zaopatrzeniu medycznym oczekuje on na ewakuację helikopterem do szpitala w Skardu. Niestety, złamanie eliminuje go z dalszego udziału w wyprawie i w najbliższych dniach wróci do kraju.

Adam Bielecki i Janusz Gołąb wyszli dziś rano z Base Campu w celu dotarcia do Obozu 2. Podczas podchodzenia pod Obóz 1, Bielecki miał wypadek, jednak co najważniejsze – jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Spadł na niego kamień, który uderzył w kask, czoło i nos. Himalaista doznał obrażeń czoła i nosa wymagających zszycia. Pomocy udzielili mu koledzy w bazie.

Członkowie narodowej zimowej wyprawy na K2 kontynuują działania, obecnie kluczowe jest założenie Obozu 3 na wysokości ok. 6900 m. Kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki liczy, że stanie się to za trzy-cztery dni. Wszystko jest jednak uzależnione przede wszystkim od warunków atmosferycznych. Okna pogodowe są niestety dość krótkie, zatem himalaiści działają także w złych warunkach atmosferycznych.

Podkategorie