Alpinizm

Andrzej Bargiel wszedł na Szczyt Lenina i zjechał z niego na nartach. Tym samym pierwszy etap wyprawy po Śnieżną Panterę został zaliczony. Etap, który sam skialpinista uznaje dopiero za aklimatyzację przed kolejnymi wyzwaniami. Wejście na Pik Lenina uruchomiło też zegar, który będzie odliczał czas na zdobycie pozostałych czterech siedmiotysięczników.

Aktualizacja: Z powodu niesprzyjającej pogody atak Andrzeja na Pik Lenina został przesunięty na sobotę.

Nazywam się Mariusz Jaworski, mam 39 lat i jestem mieszkańcem Dominowa, małej miejscowości w okolicach Środy Wielkopolskiej. Góry pasjonowały mnie od zawsze, ale w te „wyższe”, mam tu na myśli takie powyżej 3500 m. wybrałem się niedawno, bo dopiero w 2013 roku.

Po około miesiącu spędzonym na aklimatyzacji i wyczekiwaniu odpowiedniej pogody oraz wcześniejszych dwóch (trzech?) próbach w poprzednich latach, główny wierzchołek Piku Pobiedy został przeze mnie osiągnięty 17.08. Akcja górska przebiegła szybko i sprawnie, po ośmiu dniach z powrotem w bazie.

Na zachodnim zboczu Elbrusu znaleziono ciała dwóch polskich alpinistów, ciała trzeciego nie udało się znaleźć, a natrafiono na jego kurtkę - powiedział we wtorek Albert Chadżijew ze służb ratowniczych rosyjskiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.