Recenzje

„Dotykanie świata...” - osobiście bardzo lubię to wyrażenie i często go używam. Właśnie o tym „dotykaniu”, czy jak kto woli o „smakowaniu” świata, traktuje wspomniana właśnie książka.

„Wszystko za Everest” to fantastyczna relacja, książkowy zapis naocznego świadka wydarzeń na Evereście, które miały miejsce 10 maja 1996 r. W wyniku szalonej burzy, która się wtedy tam rozpętała zginęli:

Jest to historia himalajskich wspinaczek od czasów dawnych do tego co dzieje się w górach najwyższych obecnie. Autorami są Maurice Isserman i Stewart Weaver. Choć obaj uprawiają wspinaczkę, otwarcie mówią, że nigdy w życiu nie stanęli na szczycie ośmiotysięcznym. Nie raz, nie dwa, pracując nad swoją książką musieli korzystać z fachowych porad i wskazówek wytrawnych himalaistów.

Do lektury "Ultrabiografii" Piotra Hercoga i Jacka Antczaka podchodziłem - muszę to przyznać - z rezerwą. Bieganie po górach dla kogoś, kto lubi spacery, podziwianie widoków, wchłanianie przyrody i kontemplację, tego rodzaju aktywność w "świątyni zadumy", nie jest po drodze. Po kilku jednak stronach powoli zacząłem zmieniać zdanie.

Wydawnictwo Agora już od jakiegoś czasu mocno stawia na książki górskie. Początek roku 2019 przyniósł publikację świetnej biografii Tomasz Mackiewicza, kolejną były „Ryczące ośmiotysięczniki”, czyli opowieść o Erhardzie Loretanie. Szwajcar jako trzeci człowiek w historii zdobył Koronę Himalajów i Karakorum. Podejmował się najtrudniejszych wyzwań we wspinaczkowym świecie, m.in. z naszym Wojciechem Kurtyką, a śmierć poniósł podczas wchodzenia na niezbyt trudny alpejski szczyt Grünhorn.